Pożegnanie

„Czas – bezlitosna potworność. Lecą godziny, dni, tygodnie, bez znaczenia i wagi, aż raptem, sekunda i okazuje się, że nie sposób jej cofnąć, nie sposób wymazać.”

25 marca br. dotarła do nas smutna wiadomość o śmierci naszego kolegi, Mariana Sańprucha.
Nad Jego trumną pochylają się dzisiaj Jego współpracownicy, ale przede wszystkim uczniowie i wychowankowie.
Największą radością nauczycieli są ich uczniowie. I dziś są z Tobą, Panie Marianie, Twoi uczniowie. Ci, którzy już dawno opuścili szkolne mury. Chcą Ci wyrazić wdzięczność za wspólnie spędzony czas i za to, że dzięki Tobie stali się mądrzejsi i lepsi. To, kim dzisiaj są, zawdzięczają także Tobie.
Biografia zawodowa i rodzinna Pana Mariana Sańprucha nierozerwalnie łączy się z Mąchocicami z ponad 70-letnią historią naszej szkoły. Kiedy zajrzałam do najstarszej kroniki szkoły, tej napisanej tuż po wybudowaniu obecnego budynku, na zdjęciach już Pan Marian był. Był zatem od jej początku. Pomagał w budowie. Kształtował jej oblicze. Był na zdjęciach z obozów sportowych, na zdjęciach z wycieczek. Zawsze górujący nad wszystkimi, potężny mężczyzna. Często jako wuefista w dresie, z nartami, nartorolkami. Wśród swoich wychowanków, którymi byli i nasi nauczyciele, zachował się we wspomnieniach jako spokojny, życzliwy i dobry człowiek.

Żegnamy dobrego człowieka.

Panie Marianie!
Żegnamy Pana w imieniu nauczycieli, pracowników obsługi, uczniów, a także emerytowanych nauczycieli i pracowników oraz Rady Rodziców Szkoły Podstawowej im. Marii Skłodowskiej – Curie w Mąchocicach Kapitulnych.
Pozostawił Pan w historii naszej szkoły i historii Mąchocic pięknie zapisaną kartę. Zostanie Pan w naszej pamięci jako wzór nauczyciela oddanego młodzieży.

Rodzinie składamy szczere wyrazy współczucia, łącząc się z nią w żalu i żałobie.

Drukuj